Doroczne Walne Zebranie 2011.

Cze. 7, 2011, 1:51 po południu Autor EF

Doroczne Walne Zebranie 2011.

5-go czerwca odbyło się Doroczne Walne Zebranie udziałowców, fundatorów i zwykłych czlonków. Uczęstniczyła bardzo mała liczba członków składająca się głównie z oryginalnych fundatorów w podeszłym wieku.

Przebieg zebrania

Po przedstawieniu sprowozdań z dorocznych prac przez prezesa pana M Tomaszewskiego, zastępcę skarbnika, panią Swobodzian prowadzące finanse Koła Pan, panią G Krupa prezesa komisji rewizyjnej i innych.

Pan Tomaszewski wyraził zadowolenie że coraz więcej z nowoprzybyłych rodakow wstępiło do zarządu i pracuje dla swólnego dobrobytu naszego ośrodka. Po dyskusji nad sprawami finansowymi, innymi sprawami i zleceniami do następnego zarządu poruszono też dotkliwy brak zainteresowania przez członków sprawami klubu i jego przyszlosci.

Pan E Fiedziuk vice-prezes który przewodniczył na DWZ powiedział że członkowie a zwłaszcza dzieci i wnuki oryginalnych założycieli i fundatorów powinny się mocno zawstydzić z braku swej obecnosci na DWZ i ogólnego braku zainteresowania na tak ważnych dla istnienia Domu Polskiego w Bury sprawach. Oni nie doceniają tak dużej i ofiarnej pracy swych rodzicow i dziadków żeby stwożyć z niczego i mieć własny ośrodek z którego korzystają czas od czasu według osobistych potrzeb jak muszą. Pan Fiedziuk zaapelował do obecnych na DWZ żeby uświadomili swe dzieci i potomstwo żeby przyszli i poparli swą obecnościa nie tylko na DWZ ale też częściej w ciągu roku. Polonia w Bury jest duża, trzeba tylko popatrzec na zdjecia z Wielkanocnego poswiecenia pokarmów, ale ich nie ma w innym czasie.

Po obradach i po udzieleniu obsolutorium dla ustępującego zarządu przystąpiono do wyboru nowego zarządu na rok 2011-2012. Do nowego zarządu wstąpił z młodego pokolenia pan Kubuski.

Po zebraniu zastanowiano sie tak jak i w poprzednim roku czy nie byloby lepiej zwrócić udziały dla tych spadkobierców oryginalnych czlonków udziałowców i fundatorow którzy odziedziczyli udziały i którzy na przeciągu roku nie przyli ani jeden w klubie. Trzeba też poważnie zastanowić czy do tych spadkobiercow nie zaliczyć też tych co wcale nie interesują się i nie przychodzą wcale ani na Mszy Święte ani do klubu na przeciągu roku. Kto ma no to jakąkolwiek opinię to może wyrazić kontakując się:

Kontakt